-Tak-odpowiedziałam i chciałam mu dać buziaka w policzek,ale on przekręcił głowę i…
-Brody!-krzyknęłam na całą szkołę i uderzyłam o w policzek.
-Auuu!!-syknął z bólu i chwycił się za bolące miejsce.
-Panno Crowford?!Co to ma znaczyć?!-zapytał dyrektor,który właśnie przechodził obok nas.
-Panie dyrektorze to nie tak!Ja…-przerwał mi.
-Wysłucham z chęcią pani wersji wydarzeń,ale po lekcjach-powiedział dyrektor.
-Ale proszę pana…-próbowali mnie bronić przyjaciele,ale dyrektor nic sobie z tego nie robił i odszedł.
Popatrzyłam na nauczyciela,potem na całą moją paczkę i na koniec na Brody’ego.
-Dzięki Brody!Od podstawówki nie miałam żadnej uwagi,żadnej gorszej oceny niż cztery,a ty mi to wszystko zepsułeś!-krzyczałam w stronę Brody’ego.
-Co?!Przecież to ty mnie uderzyłaś!-krzyczał równie głośno jak ja.
-Może ja Cię uderzyłam,ale to przez Ciebie.Ty przekręciłeś głowę!-krzyczałam jeszcze głośniej.
Brody nic nie powiedział,tylko prychnął cicho i odszedł od nas.
-Dzięki,że próbowaliście mnie bronić,ale nic z tego…Powiedzcie Rudy’emu,że nie przyjdę dzisiaj na trening bo siedzę w k…ko...koz…-jąkałam się.
-‘Klubie Jerry’ego’!!-wydarł się Jerry.
-‘Klubie Jerry’ego’…-powiedziałam smętnie i każdy mnie przytulił.
Zabrałam książki i ruszyliśmy na lekcje,bo zadzwonił dzwonek…
PO TRZECIEJ LEKCJI/STOŁÓWKA
Szłam właśnie do naszego stolika,gdy ktoś wypowiedział moje imię.Odwróciłam się i zobaczyłam…
-Brody?Nie chce mi się z Tobą gadać!-prychnęłam i odeszłam od chłopaka.
-Co chciał?-zapytała Grace grzebiąc widelcem w czymś co przypomina groszek.
-Nie wiem.Nie chce mi się z nim gadać już nigdy więcej-powiedziałam i zajęłam się jedzeniem ‘tego czegoś’.
-Za to mi będzie chciało się z nim pogadać po szkole-powiedział Jack.
-Jackuś to miłe,ale nie musisz nic robić.Ja sobie z nim poradzę.Jak będę oczywiście chciała-powiedziałam z szatańskim uśmieszkiem.
-Co chcesz zrobić?-zapytał mój chłopak.
-Grace,pamiętasz jak do naszej szkoły przyjechał Ricky Weaver?-zapytałam uśmiechając się jeszcze szerzej.
-Jasne!To było coś!-piszczała rozśmieszona Grace.
-Właśnie.Więc to samo zrobię z Brody’m jak mi jeszcze raz zalezie za skórę…-powiedziałam-Ehe,ehe!!!-zakrztusiłam się kawałkiem ‘pseudo mięsa’.
Za kilka minut zadzwonił dzwonek na lekcję i poszliśmy do klas.
PO LEKCJACH
Wszyscy wracali do domu,tylko nie ja…Ja musiałam zostać na 8 lekcji w ‘Klubie Jerry’ego’…Weszłam do szkolnej ‘Sali skazańców’,jak to nazywają nauczyciele i Milton.
-Proszę bardzo Kimberly-powiedział dyrektor wchodząc do klasy w której siedziałam tylko ja-Wyjaśnij teraz,dlaczego uderzyłaś pana Andersona.
-To proste!Wróciłam z Paryża i chciałam się z nim przywitać-dać mu buziaka w policzek-a on przekręcił głowę i pocałowałam go w usta.Wściekłam się!-krzyczałam na jednym wdechu.
-Proszę nie krzyczeć.Dobrze powiedzmy,że pani wierzę.Wypuszczę Cię z kozy wcześniej,ale pod jednym warunkiem.I nie wpisze Ci tego do kartoteki-postawił warunek dyrektor.
-Jaki?!Zrobie wszystko!-oświadczyłam wesoło.
-W ostatni piątek przed świętami odbywa się konkurs piosenki.Piosenka nie musi być o świętach.Może być o…bólu,radości,miłości…Czymkolwiek.Jeśli wystąpisz nie wpiszę Ci do kartoteki uwagi.A i piosenka ma być napisana przez Ciebie-powiedział.
-Ale jaa…Ja nie umiem śpiewać-powiedziałm powoli.
-‘Wlazł kotek na płotek’.Zaśpiewaj i zobaczymy-powiedział.
Wstałam z ławki i zaczęłam śpiewać.Kiedy skończyłam dyrektor otworzył szeroko oczy i buzię.
-Kimm…Ty…Ty śpiewasz jak Anioł!-wykrzyknął dyrektor.
-Dziękuje-powiedziałam spokojnie i zarumieniłam się.
-To umowa stoi?-zapytał dyrektor wracając na ziemię.
-…Tak-powiedziałam w miarę pewnie.
Zabrałam torbę i wyszłam z klasy.
-O bólu,miłości,radości…Czymkolwiek…-mruczałam do siebie idąc do dojo.
Weszłam i wszystkie oczy zwróciły się na mnie.Nic nie powiedziałam tylko poszłam do szatni.Za chwilę wyszłam z niej i stało się to,czego się spodziewałam…
-Co jest Kim?!-zapytali wszyscy na raz.
Niechętnie opowiedziałam im o wszystkim,a oni oczywiście powiedzieli,że to nic takiego.Zaczęliśmy sparing i o 16:00 wyszliśmy z dojo.Zaprosiłam Grace do mnie na noc.Ona zgodziła się i pobiegła do siebie.Weszłam do domu i poszłam do swojego pokoju.Położyłam się na łóżku i odrobiłam lekcje.Było ich mało wieć zdążyłam przed przyjściem Grace.Rozłożyłąm koc na kanapie.Poukładałam kilka poduszek i dałam drugi koc do przykrycia się dla Grace.Zadzwonił dzwonek.Poszłam otworzyć.Grace weszła do środka i poszła się rozpakować do mojego pokoju.Ja poszłam do łazienki i już za chwilę byłam w piżamie.Grace poszła do łazienki,a ja postanowiłam napisać tą piosenkę.Dałam jej tytuł ‘Fearless’.Pisałam tekst kiedy Grace była w łazience,kiedy z niej wyszła i zaczęła trajkotać o Jerry’m i kiedy oglądała gazetki.
-Eee,mówiłaś coś?-zapytałam kończąc piosenkę.
-Eh…Już nie ważne…Masz piosenkę?-zapytała Grace siadając na łóżku.
-Tak ma…-powiedziałam i zaczęłam śpiewać.
Potem jeszcze skomponowałam nuty i skończyłam.Byłam ledwo żywa,więc poszłam spać tak jak Grace…
Był ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem.Dzisiaj ten konkurs.Może i mam głos,ale chyba nie dam rady zaśpiewać przed całą szkołą.Obudziłam się o 07:00.Byłam zdenerwowana jak diabli.Wstałam z łóżka i poszłam pod prysznic.Umyłam się i zrobiłam lekki makijarz.uczesałam włosy i zrobiłam koka na czubku głowy.Ubrałam się i spakowałam torbę do szkoły.Wyszłam z domu i poszłam do szkoły.Weszłam i zabrałam książki na WOS(wiedza o społeczeństwie).Na trzeciej lekcji jest konkurs piosenki.Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do klasy.Usiadłam z Grace na końcu klasy.Przed nami siedzieli Jack i Jerry,przed nimi Milton i Julie,a w pierwszej ławce usiadł Eddie.Zaczęła się lekcja.Próbowałam się skupić,ale nie umiałam.Rozpraszała mnie myśl,że będę musiała śpiewać przed całą szkołą.A tak a propos-Boże Narodzenie jest w poniedziałek.
PRZERWA PO DRUGIEJ LEKCJI
Wszyscy zaczęli schodzić się do Sali balowej,gdzie odbywał się ten konkurs.
-Dasz radę-pocieszali mnie przyjaciele.
-Chyba tak…-mówiłam słabo.
Zadzwonił dzwonek i zaczął się konkurs.Na moje szczęście występuje jako dziewiąta.Zaśpiewało już osiem osób-w tym Kat-szkolny plastik.
-A teraz proszę o brawa dla Kim Crowford,która wykona piosenkę pt.’Fearless’!-powiedział dyrektor.
I'm stuck in your head
I'm back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
Don't you come around
I'm fearless
I got the upper hand now
And you losing ground
You never had to fight back
Never lost a round
You see the gloves
Are coming off
Tell me when you've had enough
Yeah
Ready for a showdown
And we're face to face
I think I'll rearrange
It put you into place
You don't get the best of me
Check it you're afraid of me
I'm stuck in you're head
I'm back,back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm fearless
I'm fearless
You used to make my heart pound
Just the thought of you
But now you're in the background
Watch a gonna do?
Sound off if you hear this
We're feeling fearless
We're feeling fearless
I'm stuck in your head
I'm back,back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm stuck in your head
I'm back,back from the dead
(I'm fearless)
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm fearless
I'm back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
Don't you come around
I'm fearless
I got the upper hand now
And you losing ground
You never had to fight back
Never lost a round
You see the gloves
Are coming off
Tell me when you've had enough
Yeah
Ready for a showdown
And we're face to face
I think I'll rearrange
It put you into place
You don't get the best of me
Check it you're afraid of me
I'm stuck in you're head
I'm back,back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm fearless
I'm fearless
You used to make my heart pound
Just the thought of you
But now you're in the background
Watch a gonna do?
Sound off if you hear this
We're feeling fearless
We're feeling fearless
I'm stuck in your head
I'm back,back from the dead
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm stuck in your head
I'm back,back from the dead
(I'm fearless)
Got you running scared
I'm fearless
I'm calling you out
I'm taking you down
But don't you come around
I'm fearless
I'm fearless
Skończyłam śpiewać i zamarłam w bezruchu.Wszyscy zaczęli klaskać jak najęci,a ja tylko się zarumieniłam i zaszłam ze sceny.
-Brawo Kim!-krzyknęła moja paczka.
-Ale ty masz głos!-pisnął Jack i pocałował mnie.
Oddałam mu pocałunek i uśmiechnęłam się uroczo.Potem zaśpiewało jeszcze kilka osób i dyrektor wszedł na scenę,aby ogłosić zwycięzce
-Drodzy uczniowie-zaczął-Z przyjemnością informuje Was,że konkurs piosenki wygrała…Kim Crowfor,z najciekawszą,najbarwniejszą i najenergiczniejszą piosenką!
-Wygrałam?!Wygrałam!-krzyczałam i rzuciłam się Jack’owi na szyję.
Ten nie utrzymał równowagi i upadliśmy na ziemię.
-Rozumiem,że się cieszysz nie musisz się na mnie rzucać-powiedział z uśmiechem brunet.
-Przepraszam-powiedziałam i wstałam z chłopaka.
Weszłam na scenę.Dyrektor pogratulował mi wręczył mi złotę pióro.
Zeszłam ze sceny i skierowałam się z przyjaciółmi do wyjścia ze szkoły.Mieliśmy dziś tylko trzy lekcje,a był ten konkurs więc idziemy już do domu.Jak co piątek poszliśmy do mnie.Chopaki usadowili się na kanapie,a dziewczyny i ja poszłyśmy do kuchni.Rozlałam do szklanek soku wiśniowego,a Grace i Julie wsypały do miseczek chipsy i płatki owsiane.Zaniosłyśmy to do salonu i w tym samym momencie wszystkim oprócz mnie przyszedł SMS.Odczytali go i powiedzieli równo:
-Moja mama i tata wyjeżdżają do Paryża.Nie będzie ich do przyszłych świąt.
-Tak wszyscy na raz?-zapytałam.
-Tak-odpowiedzieli nadal równo.
-Ej!Ja mam mnóstwo wolnego miejsca w domu.Może pomieszkamy razem do czasu,aż nasi rodzice wrócą-zapytałam wesołym głosem.
-Jasne!-krzyknęli wszyscy chórem.
Ustaliliśmy,że dziewczyny śpią u mnie w pokoju,a chłopaki zajmują pokuj,który kiedyś należał do Niny(czyli ten obok mojego).Zjedliśmy i wypiliśmy to co przygotowałyśmy,a potem oglądaliśmy TV,aż do wieczora…
No więc rozdział jest.Jest głupi.Nie wyszedł tak jak chciałam.Następne chyba będą ciekawsze.Nowy jutro.Pa:***
Więc tak:Tam gdzie na żółto świeci się na Umyłam się to powinno być na Ubrałam się i jak najedziecie na spiewać to wyskoczy wam ta piosęka.Soory za błędy:***
OdpowiedzUsuńRoździał jest...BOSKI!!!Zresztą tak jak zawsze.Kocham twoje opowiadanie.
OdpowiedzUsuńDziękuje,ale ten mi na serio nie wyszedł.A ty piszesz opowiadanie?
OdpowiedzUsuńNie.Nie umiem.
OdpowiedzUsuńNapewno umiesz.
OdpowiedzUsuń