-Jack!?Chcesz żebym zawału dostała,czy co?!-zawołałam przestraszona.
-Przepraszam.Nie chciałem Cię przestraszyć...-powiedział smutno.
-Nic się nie stało,ale nie rób mi tak więcej-poprosiłam i przytuliłam chłopaka-Co tu właściwie robisz?-zapytałam.
-Przyszedłem pogadać-zaczął.
-O czym?-zapytałam zaciekawiona.
-Bo wiesz mówiłaś,że należysz do Czarnych Smoków.Ale ty nie wiesz o nich całej prawdy-powiedział.
-Jakiej prawdy?-mówiłam zmieszana.
-Czarne Smoki to oszuści.Oni...-zaczął,ale mu przerwałam.
-Oszuści?!Kto Ci opowiedział takie rzeczy?!-krzyczałam.
-Daj mi skończyć.Oni oszukują na turniejach.Sabotują występy innych żeby mieć szanse wygrać.Nie znają karate.To cud,że wogóle przyjmują ich na te turnieje-powiedział.
-Co?!Bredzisz.Co ty w ogóle wiesz o karate?-zapytałam zła.
-Co wiem o karate?Jestem mistrzem świata juniorów w karate.Mam czarny pas trzeciego stopnia.Mój dziadek trenował Bobbiego Wasabiego do wszystkich filmów.To wiem o karate!-powiedział dumny.
-Ooo...Skoro tak to przepraszam.Ja tylko...-powiedziałam.
-Nie Kim,nie mów nic.Ja chciałem Ci coś powiedzieć od kiedy Cię poznałem ja Cię...bardzo lubię i cenię-powiedział zniżając głos.
-Jack.Wiem,że kłamiesz.Powiedz prawdę-poprosiłam słodkim głosem.
Czy on chce mi powiedzieć,że mnie kocha?Nie to nie możliwe.A może jednak...
-Kim ja...Ja Cię kocham!Od kiedy zobaczyłem Cię na stołówce pokochałem Cię!Wiem,że w przeszłości w innych szkołach byłem łamaczem serc,ale dla Ciebie mógłbm oddać własne!-krzyczał.
-Jack ja...-nie zdążyłam dokończyć,bo pocałował mnie.
Rany!Jak on świetnie całuje.Kocham w nim absolutnie wszystko.Kiedy już się od siebie oderwaliśmy,staliśmy przytuleni do siebie,gdy nagle...
-Hej Kim-odwróciłam się i zobaczyłam...
Jak tam,ja jestem przeziębiona.Ten rozdział pisałam oglądając Kickin`it.Był genialny odcinek.Ale nic.Na dzisiaj tyle,napiszę jutro kilka rozdziałów.Dobranoc!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń