środa, 13 marca 2013

Rozdział 40("Zobaczysz! Jeszcze tego pożałujesz! Pożałujesz, Kimberly Crowford!”..)

-Cześć Kim! –powiedziała radośnie..
-M..Ma..Mama? –nie wierzyłam własnym oczą.
-Tak skarbie. O witaj Grace. Jak się masz, co u mamy? –moja rodzicielka była niczym nieskalany anioł.
-Dobrze dziękuję –powiedziała miło Grace równie zdziwiona co ja.
-Mamo. Ale ty miałaś wrócić dopiero w święta. Czemu już jesteś? –zapytałam.
-No wiesz Kim.. Czasami w życiu zdarzają się takie rzeczy, których nie da się przewidzieć.. –powiedziała mama smutno.
-Wiem coś o tym. Ale.. –zobaczyłam jak w oczach mamy zbierają się łzy- Mamo, co jest? –zapytałam z troską w głosie.
- Ja.. Straciłam pracę modelki.. –powiedziała mama ocierając strumienie łez.
-Ale mamo –przytuliłam moją rodzicielkę –Na pewno każdy inny magazyn Cię przyjmie –pocieszałam ją.
-Nie Kim. Ty nie rozumiesz. Ja straciłam posadę modelki w show- biznesie. Żeby ją odzyskać musiałabym starać się o to 20 lat.. To koniec. Teraz będę normalną matką. Znajdę normalną pracę i będę zawsze w domu –oznajmiła mama.
-To cudownie! To pozwól, że ja z Grace pójdziemy do mnie. Może zostać na noc? –zapytałam chwytając Grace za rękę.
-Oczywiście. Bawcie się dobrze –odpowiedziała mama z dołu.
-Dzięki! –rzuciłam i zamknęłam drzwi od swojego pokoju.
Rzuciłam walizkę koło szafy i położyłam się na łóżku. Grace siadła na skraju. Zaczęłam jej opowiadać jak fajnie było nad jeziorem. Później wklejałyśmy do mojego albumu zdjęcia, a każde z tyłu podpisywałyśmy. Była to świetna zabawa, bo Grace z nami nie było, a bardzo chciała pojechać. Kiedy dowiedziała się, ze zerwałam z Jackiem, najpierw skakała ze szczęścia, ale potem się opamiętała.
-Bardzo mi przykro, byliście dla siebie stworzeni –powiedziała poważnym głosem.
-Może i tak, ale nadal jesteśmy przyjaciółmi, najlepszymi przyjaciółmi i fakt czy jesteśmy razem czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. Przyjaźnimy się i to najważniejsze. Tak jak przyjaźnię się z Toba i to, czy zapraszam Cię na noc czy nie to nie ma znaczenia –odgarnęłam włosy z czoła.
-Może i tak –przytaknęła Grace.
Resztę wieczoru spędziłyśmy bardzo wesoło. Urządziłyśmy wojnę na poduszki, malowałyśmy się na oślep i ‘tańczyłyśmy’ do piosenki 1D ‘Live While We’re Young’. Około 21 wpadli do mnie Jack i Jerry. Chłopcy zaczęli nas łaskotać tak, że tarzałyśmy się po dywanie ze śmiechu. Około 22.30 chłopcy poszli do domu. Ja i Grace poszłyśmy pod prysznic(oczywiście po kolei). Kiedy Grace siedziała w łazience, ja wrzuciłam na Facebooka zdjęcia z nad jeziora. Od razu pojawił się pod nim komentarz Jerryego:
-Ale było genialnie! Whoooo! –napisał.
-Tak. Z wyjątkiem może mojej kąpieli z blokiem rysunkowym :D –napisałam.
Pod tym pojawił się komentarz Grace(pisała z komórki):
-Następnym razem schowam się do którejś z waszych torb podróżnym i pojadę ‘na gapę’ –napisała Grace.
-Super Grace. Już wiemy żeby przed wyjazdem sprawdzić wszystkie torby J -napisał Jack.
Wyłączyłam laptopa. Schowałam go pod łóżko. Grace wyszła z łazienki i położyła  się na kanapę. Chwilę pogadałyśmy, ale tak szczerze powiedziawszy byłam padnięta. Całą drogę do Seaford nie zasnęłam. Próbowałam, ale Jerry ciągle piszczał:
-Whooo! Jeż! Whooo! Ptak! Whooo! Liść!
Nie dało się go uspokoić. Próbowaliśmy na wszelkie sposoby, ale bez skutku. To taki typ barana, który ma tylko 1% IQ. Nawet Brody miał ze 10 IQ, a Jerry.. Szkoda gadać.. O 23 już spałam.
***
Obudziłam się o 8. Przeciągnęłam się i leniwie wstałam z łóżka. Grace siedziała już ubrana na kanapie i pisała coś na komórce.
-Z kim piszesz? –zapytałam otwierając drzwi od łazienki.
-Z Jerrym –odpowiedziała krótko Grace nie odrywając wzroku od wyświetlacza.
Zamknęłam się w łazience. Włączyłam na komórce 1D:’ Live While We’re Young’. Nie znam do końca słów, więc śpiewałam tylko refren. Wzięłam prysznic. Zrobiłam lekki makijaż i rozczesałam włosy. Zrobiłam koka. Wyszłam z łazienki. Otworzyłam szafę i wyjęłam z niej ciuchy na dzisiaj. Z powrotem weszłam do łazienki. Założyłam: Błękitną  sukienkę na ramiączkach do kolan z falbankami na dole, białe baletki. Do tego naszyjnik z sówką, kolczyki do kompletu i pierścionek. Zeszłyśmy razem z Grace na dół. Poczułam zapach naleśników z.. owocami.
-Hej mamo! –krzyknęłam na powitanie.
-Dzień dobry pani –powiedziała miło Grace.
-Cześć dziewczynki. Tu nacie śniadanie. Idę na zakupy, wrócę koło 11. Do tej pory możecie iść gdzie chcecie tylko uważajcie na siebie –pouczyła nas mama.
Pocałowała mnie w policzek i wyszła. Razem z Grace zabrałyśmy się za jedzenie naleśników. Po 2 minutach po śniadaniu nie było już ani śladu. Zabrałam torebkę i wyszłyśmy z domu. Szłyśmy ulicami Seaford. Nie było widać żywej duszy. W pewnym momencie, podeszła do nas jakaś starsza pani. Chwyciła mnie za rękę. Przeszedł mnie prąd.
-”Zobaczysz! Jeszcze tego pożałujesz! Pożałujesz, Kimberly Crowford!” –usłyszałam w głowie.
Przed oczami pojawiła mi się ciemność. Ciemność, której nie dało się nic dostrzec. Wróciłam na ziemię. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam, że kobieta już znikła. Ukradkiem oka zerknęłam na Grace. Stała jak zaczarowana. Sama byłam w lekkim szoku. Nie wiedziałam kim była ta kobieta i o co jaj chodziło. Czego ja miałam żałować? I czemu w ogóle, czemu miałam wizję? Tyle pytań, ani jednej odpowiedzi. Za chwilę otrząsnęłam się już ze wszystkiego i razem z Quesher poszłam do galerii. Miałyśmy zamiar zrobić zakupy. Buty, sukienki, bluzki, spódniczki, spodnie.. Tyle rzeczy, a tak mało czasu. Weszłyśmy do galerii. Obok restauracji Phila, był najlepszy butik. Podeszłyśmy do drzwi sklepu, gdy zobaczyłam Jacka i Jerryego. Gonili się i krzyczeli:
-Jack oddawaj to! To dla Grace! –darł się Martinez.
-Nie oddam Ci tego po dobroci! –krzyknął Jack.
Ale trochę się przeliczył. Jak tylko to powiedział, potknął się o moją nogę i upadł na ziemię.
-O mamo, Jack! Nic Ci nie jest? –zapytałam klękając koło chłopaka.
-Chyba nie.. –powiedział słabo chłopak siadając na ziemi.
-Przepraszam..Jestem okropna.. –zasmuciłam się.
-Kim. Wcale nie jesteś okropna. Jesteś cudowna. Jesteś najcudowniejszym co mnie w życiu spotkało –powiedział Anderson przytulając mnie.
-Dziękuje. Ale nie jestem cudowna. Przeze mnie prawie wylądowałeś w szpitalu –uśmiechnęłam się słabo.
-Nie przesadzaj. Jerry kiedyś pociągnął mnie za nogę tak, że wylądowałem twarzą na bruku. A to, to tylko sztuczna trawa –zapewniał mnie chłopak i wstał na nogi.
-Ej.. Am, gdzie Jerry i Grace? I co to za prezent dla Grace? –wypytywałam Andersona.
-Jerry kupił Grace pierścionek. Chciał ja prosić o chodzenie na stałe –wyjaśnił mi brunet.
-Super. Cieszę się szczęściem Grace i Jerryego –powiedziałam z uśmiechem.
Poszłam z Jackiem do dojo. Tam Grace wisiała Jerryemu na szyi i darła się wniebogłosy:
-Dziękuję Jerry! Aaa!!!
Patrzyłam uśmiechnięta na Grace i Martineza. Popatrzyłam porozumiewawczo na Andersona i kiwnęłam głową równo z nim. Odsunęliśmy się do wyjścia. Przygasiłam światła, zaciągnęłam zasłony i razem z Jackiem wyszłam z dojo. Zostawiłam gołąbki same. Skoro Grace jest zajęta to co ja będę robić?
-Jack, skoczymy na mrożony jogurt? –zapytałam po chwili namysłu.
-Jasne chodź –odpowiedział chłopak i poszliśmy do pobliskiej lodziarni.

Hej! Miał być w piątek, a jest w środę! Zrobiłam to, bo Was kocham laski! Nienaturalnie kończę, bo na zwyczajnym momencie, a nie na np. ‘Gdy nagle..’. Więc.. Nie wiem jak wyszedł. Dla mnie wszystko co piszę jest lipne, ale decyzja należy do Was. Na koniec tak mini ankieta.
1) Gdybyś miała się spotkać z jednym aktorem i jedną aktorką to kogo byś wybrała?:
a)Leo i Olivia,
b)Miley i Liam,
c)Selena i Justin.
2) Ulubiony film lub serial w którym grał Leo?:
a)‘Kickin’it’,
b)’Shake It Up’,
c) ‘G. I. Joe: Czas Kobry’.
3) Ulubiona piosenka Olivi?:
a) ‘Had Me @ Hello’,
b) ‘Fearless’,
c) ’Nothing’s Gonna Stop Me Now’.
4) Ulubiony odcinek z ‘Kickin it’?:
a) ‘A Slip Down Memory Lane’,
b) ’Karate Games’,
c)’Kickin it On Our Own’.
Odpowiadajcie w komentarzach. Next w piątek. Kocham Was<333

6 komentarzy:

  1. O jaki długi!
    Wczułam się!!
    Odpowiedzi na ankiety:
    1. o nad tym to się musiałam zastanowić ale po przemyśleniu wybieram B kocham Miley!!
    2.A
    3.B
    4.C
    Czekam na nexta!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odpoweidź i faktycznie jest długi.Grubo ponad 1000 słów.Co do ankiety to ja bym w 1) wybrała a) ale to twoja decyzja.Tak czy siak kocham Cię<33

    OdpowiedzUsuń
  3. No niestety u mnie Miley góruje nad wszystkim nawet nad Kicki'it!!

    OdpowiedzUsuń
  4. AABC :)
    Rozdział cudowny kochana czekam na next

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się zupełnie.Next dziś.A ty piszesz bloga kochana?<33

      Usuń