piątek, 8 marca 2013

Rozdział 36(I can't wait to see you again)

Było mi tak całkiem wygodnie, chociaż nie obraziłabym się gdyby Jack użyczył mi jednej, mojej poduszki. Przesunęłam rękę pod jego ramieniem i pociągnęłam za róg poduszki. Jack chyba wyczuł, że próbuje zabrać mu poduszkę i położył na niej głowę. Nie dawałam jednak za wygraną. Ciągnęłam za poduszkę, ale bez większego skutku. W końcu, gdy już miałam zaprzestać w nierównej walce, przyszedł mi do głowy pewien genialny pomysł. Usiadłam na kolanach na łóżku i przez dłuższą chwilę patrzyłam na Jacka wzrokiem, który nic nie mówił. Po chwili chłopak pękł. Tak jak chciałam.
-Co ty robisz, Kim? –zapytał siadając na kołdrze.
-A nic. Tak tylko siedzę i.. –przerwałam i pociągnęłam za poduszkę.
-No wiesz co? Własnemu chłopakowi taki numer wywinąć –powiedział Jack, pewnie w nadziei, że pęknę i oddam mu poduszkę.
-O nie, nie kochany. Nie dostaniesz poduszki –uśmiechnęłam się złowieszczo.
-Jeszcze zobaczymy.. –mruknął Jack prawie niesłyszalnie.
-Co? –niedosłyszałam.
-Nic, nic. To.. –ratował się chłopak.
-Am.. Może.. Zagrasz mi coś? –zapytałam wesoło przerzucając włosy na drugą stronę.
-Ale jak. Nie mam gitary –mówił Anderson.
-Ale ja mam –powiedziałam i wstałam z łóżka.
Byłam na tyle sprytna żeby przewidzieć ruchy Jacka. Poduszkę zabrałam ze sobą. Położyłam ją na biurku i sięgnęłam po futerał z gitarą.
-To ty grasz na gitarze? –zapytał zdziwiony Jack wstając z łóżka.
-Trochę –odpowiedziałam nasłuchując, czy struny są nastrojone.
-Może mi coś zagrasz –zaproponował Jack szybko.
-No.. –zawahał się.
-Proszę.. –mówił chłopak ze słodką miną.
-Oki –powiedziałam nieśmiało i zaczęłam grać.
(tekst)Miley Cyrus- See You Again
I got my sight set on you
And I'm ready to aim
I have a heart that will
Never be tamed
I knew you were somethin' special
When you spoke my name
Now I can't wait to see you again

I've got a way of knowin'
When something is right
I feel like I must have known you
In another life
'Cause I felt this deep connection
When you looked in my eyes
Now I can't wait to see you again

The last time I freaked out
I just kept looking down
I st-st-stuttered
When you asked me what I'm thinkin' 'bout
Felt like I couldn't breathe
You asked what's wrong with me
My best friend Leslie said:
"Oh, she's just being Miley"
The next time we hang out
I will redeem myself
My heart can't rest 'til then
Whoa whoa I
I can't wait to see you again

I got this crazy feelin'
Deep inside
When you called and asked to see me
Tomorrow night
I'm not a mind reader
But I'm readin' the signs
That you can't wait to see me again

The last time I freaked out
I just kept looking down
I st-st-stuttered
When you asked me what I'm thinkin' 'bout
Felt like I couldn't breathe
You asked what's wrong with me
My best friend Leslie said:
"Oh, she's just being Miley"
The next time we hang out
I will redeem myself
My heart can't rest 'til then
Whoa whoa I
I can't wait, to see you again

I got my sight set on you
And I'm ready to aim

The last time I freaked out
I just kept looking down
I st-st-stuttered
When you asked me what I'm thinkin' 'bout
Felt like I couldn't breathe
You asked what's wrong with me
My best friend Leslie said:
"Oh, she's just being Miley"
The next time we hang out
I will redeem myself
My heart can't rest 'til then
Whoa whoa I
I can't wait, to see you again
Whoa whoa I
I can't wait to See You Again
-OoO..OoO.. –Jack otworzył szeroko buzię.
-Dzięki.. –powiedziałam nieśmiało odkładając gitarę na miejsce.
-Ile ty się uczysz grać? –zapytał zdziwiony Jack.
-9, 10 rok –powiedziałam z uśmiechem.
-Ty.. Ty grasz lepiej ode mnie. I do tego śpiewasz –niedowierzał chłopak.
-Eee.. Umiałbyś to zaśpiewać. To banalny tekst. A melodia jeszcze banalniejsza –powiedziałam- Powtórz:’ I got my sight set on you’.
- I got my sight set on you –powtórzył Jack śpiewnym głosem.
-WoW. And I'm ready to aim –zaśpiewałam kolejny wers.
- And I'm ready to aim –powtórzył chłopak równie śpiewnie co wcześniej.
- I have a.. –śpiewałam dalej, a Anderson za mną powtarzał.
Za chwilę do naszego duetu dołączyła moja gitara. Brzmieliśmy naprawdę nieźle. Jack ma wielki talent do śpiewania i sądzę, że gdyby tylko chciał mógłby zrobić karierę. Skończyliśmy śpiewać i patrzyliśmy się na siebie bez celu. Co chwila któreś z nas się uśmiechało. Za chwilę podeszłam do Jacka i popatrzyłam mu w oczy. On prawidłowo odczytał moje znaki i pocałował mnie. Oddałam mu pocałunek z nadludzką szybkością. Mam w tym wprawę.
Od godziny już spaliśmy. Obudziłam się w środku nocy. Jack spał.. na ziemi. Pewnie spadł jak spał. A on kamienny sen. Zeszłam po cichu z łóżka i wyszłam na balkon. Wiał ciepły, północno-wschodni wiatr.. Nie no, ja to tam się na tym nie znam. W każdym razie wiał ciepły wiatr. Stanęłam przy barierce tak jak w filmach. Patrzyłam się w księżyc oświetlający całą okolicę. Widziałam maleńkiego kotka, który siedział i wpatrywał się liście dębu poruszane przez wiatr. Widziałam Jerryego, który razem z Grace spacerowali po ulicach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest 24 w nocy. Nagle. Ktoś z tyłu chwycił mnie w talii. Założyłam temu komuś(oczywiście oczywiste komu) ręce od tyłu na szyi. Obróciłam się powoli w stronę tego kogoś.
-Musiałaś się odwrócić? –zapytał zawiedziony Jack.
-Czyli nie chcesz całusa? Spoko -powiedziałam uśmiechając się pod nosem.
-Nie, nie! Całusa to ja chce! –odpowiedział szybko Jack i przyciągnął mnie do siebie.
Pocałowałam go pierwsza. Pierwszy w sumie raz. Zawsze to on zaczyna. Oddał pocałunek dwa razy mocniejszy w jakieś 0,5 sekundy. Całowaliśmy się tak około 3 minuty. Potem usiedliśmy na kanapie, która stała na balkonie. Siedząc tak, zasnęłam..

Kochane!
Powstałam z umarłych!
Jestem i Was nie zostawię.
Tylko jedna prośba:
Dawajcie komentarze do każdego rozdziału.
Mogą być nawet negatywne.
Ja się nie obrażę.
Jestem tolerancyjnym człowiekiem i rozumiem Was.
Wprowadziłam też jak widzicie nową rzecz.
Do każdego rozdziału będzie tytuł,
Który jest zwrotem użytym później w rozdziale.
Dzięki. Dobranoc!<33

2 komentarze: